Objawy depresji- leczenie i terapia depresji. Czy to jesienna chandra?

Objawy depresji.

Wielu z nas zdarzyło się powiedzieć lub usłyszeć od innych „chyba mam depresję”, kiedy mieliśmy gorszy nastrój, albo coś się nie udało. To słowo weszło do języka popularnego. Ale nie każde złe samopoczucie, nawet rozpacz trwająca wiele dni jest depresją – żałoba, ciężka choroba czy rozwód też wiąże się przecież z przygnębieniem i cierpieniem. Jakie zatem są objawy depresji.

Czym jest, więc depresja?

 Diagnostycznie pod tą nazwę kryje się kilkanaście form zaburzeń nastroju różniących się od siebie nasileniem, objawami i częstością występowania. Z mojej perspektywy to czas, kiedy cierpienie znacznie utrudnia lub całkowicie uniemożliwia codzienne życie.

I tak na przykład, jeśli niepokoi Cię, że od jakiegoś czasu stale przeżywasz przygnębienie, masz mniej energii i trudniej Ci zabrać się do codziennych zadań, mimo, że zazwyczaj jednak dajesz radę, to może być to sygnał łagodnego epizodu depresji.

Jeśli odczuwasz ciągłe przygnębienie lub zobojętnienie, nie masz energii, żeby zrobić sobie śniadanie, czy z trudem myjesz się lub ubierasz, jeśli w ogóle zdołasz, masz silne poczucie winy i intensywnie myślisz o samobójstwie przechodzisz prawdopodobnie ciężki epizod depresji.

Jakie, wobec tego są charakterystyczne objawy depresji?

Obniżenie nastroju i aktywności. Co to znaczy? Obniżony nastrój to nie tylko smutek i przygnębienie, ale również uczucie pustki i wewnętrznego wypalenia i zobojętnienia. Osoby cierpiące na depresję przestaje cieszyć to, co wcześniej przynosiło radość i tracą zainteresowanie nawet swoją rodziną, często w związku z tym mając poczucie winy.

Obniżona aktywność z kolei objawia się trudnościami z koncentracją, myśleniem i decydowaniem nawet w takich sprawach, co dziś na obiad. Cierpiący na depresję szybko się męczą i mają niewiele energii – nie są w stanie zmusić się, ani zmotywować do działania, mimo że bardzo chcą – czasami rodzina nazywa to lenistwem, przez co wzmacnia obwinianie się.

Objawy depresji.

To, co odróżnia depresję, od naturalnej reakcji smutku to fakt, że nastrój nie poprawia się pod wpływem wydarzeń, – jeśli smucę się z powodu utraty pracy, to, kiedy znajduję nową, dobrą pracę cieszę się z tego, w depresji – nie. Prawie każdy, kto ma depresję nisko ocenia siebie samego, traci pewność siebie – myśli źle o samym sobie, negatywnie interpretuje bieżące wydarzenia np. pochwałę przełożonego traktuje, jako wyraz litości i spodziewa się kary bądź katastrofy życiowej w przyszłości.

Prawie wszyscy odczuwają lęk – żyją w ciągłym napięciu, przekonaniu, że coś strasznego się wydarzy. Niektórzy mają objawy wskazujące na chorobę fizyczną – mają kołatanie serca, zaburzenia jedzenia, tracą ochotę na seks. Jednym zdarza się poruszać i mówić wolniej niż zazwyczaj, podczas gdy inni czują przymus poruszania się np. chodzenia w kółko, albo obgryzania paznokci czy warg. Są również sytuacje, w których cierpiącego prześladują wizje i głosy, np. słyszy obraźliwe słowa na swój temat lub wręcz zachęcanie do popełnienia samobójstwa.

 

Objawy depresji.

Te objawy nie występują u wszystkich, niekiedy tylko dwa lub trzy, dlatego czasami ciężko jest się samemu zorientować, że coś jest nie tak.

Weźmy, jako przykład sytuację – Iwona pracuje w dobrej firmie, ma męża, którego kocha, dwójkę wspaniałych dzieci. Awansuje. Bardzo się cieszy, stara się jak najlepiej spełniać obowiązki w pracy. Widzi, że nie jest w stanie sprostać wszystkim wymaganiom. Myśli, że nie ma wystarczających umiejętności, że się nie nadaje, staje się niepewna siebie, praca, która ją cieszyła przestaje dawać jakąkolwiek satysfakcję, a po przyjściu do domu ma ochotę iść spać. Wyrzuca sobie, że jest złą matką, bo nie poświęca tyle czasu dzieciom, co wcześniej. Obawia się, że mąż przestanie ją kochać, a szef, który dziś tak na nią patrzył, pewnie chce wyrzucić z pracy. Coraz częściej nachodzą ją wizje porażki życiowej – odejścia męża, niechęci dzieci, utraty pracy. Nie postrzega swoich objawów, jako niepokojących. Po prostu wyrzuca sobie własną ułomność, uważa, że to naturalna konsekwencja swojej bezwartościowości.

Inna sytuacja: życie Piotra jest stabilne. Miewa problemy, jak każdy, ale nie dzieje się nic niepokojącego. Ma żonę, mieszkanie i pracę. Od pewnego czasu zmniejszył mu się apetyt i chudnie. Martwi się tym, zaczął podejrzewać u siebie chorobę – obawia się raka, jednak badania nic nie wskazywały. Szybciej się męczy, nawet, kiedy wypoczywa cały weekend. Piotr nie wie, co się dzieje i bardzo go to martwi.

Jak widzisz rozpoznanie depresji nie zawsze jest proste, szczególnie, kiedy to pierwszy epizod – każdy znajduje się w unikalnej sytuacji życiowej. Jeśli masz takie podejrzenia, dotyczące Ciebie lub kogoś bliskiego zgłoś się do specjalisty – otrzymasz pomoc, lub informację jak postępować z bliskim, który cierpi z powodu depresji. Niezależnie od diagnozy idąc do specjalisty jesteś o krok bliżej rozwiązania swoich problemów.

Autorka: Paulina Szynkowska

After you have typed in some text, hit ENTER to start searching...