PsychoPracownia Integra Monika CałkaPoczucie krzywdy. – PsychopracowniaIntegra

W życiu każdego człowieka wydarzyła się jakaś krzywdząca sytuacja, która mniej lub bardziej przywołuje emocje z nią związane. Czasami jest to jednorazowe doświadczenie, o którym się zapomina a czasem jest to uraz ciągnący się przez całe życie, niepozwalający się uwolnić, a wiążące się z nim cierpienie towarzyszy przez całe życie. DDA zostały skrzywdzone w dzieciństwie wielokrotnie. Musiały być dzielne i liczyć tylko na siebie, wyparły, więc wszelkie akty krzywdy, aby móc kochać swoich rodziców. Był to ich sposób na poradzenie sobie z własną rozpaczą.

Dziecko, wychowujące się w rodzinie, w której rodzice stosują przemoc, dostosowuje się do sytuacji, w której przyszło mu żyć, gdyż jest zastraszane, bite, zmuszane do utrzymywania w tajemnicy aktów przemocy. Dodatkowo, wytwarza się w nim przywiązanie do rodzica, który krzywdzi. Stopniowo dziecko zaczyna oddzielać dwie sytuacje: kiedy rodzic bije i kiedy jest spokojny. Dziecko kocha swego oprawcę, inaczej by umarło. Instynktownie dopasowuje się do humorów i zachcianek rodzica. Ponieważ dorasta w domu, w którym panuje brak reguł, brak przewidywalności i chaos, pozostaje w ciągłym napięciu i czujności. Wypatruje pierwszych znaków świadczących o nadciągającym ataku ze strony rodzica. Wówczas dostosowuje się do sytuacji: starając się ułagodzić rozwścieczonego rodzica, unika go, stara się być „grzeczne”. Pomimo silnego pobudzenia, zachowuje się cicho, nie skarży się, zachowuje się jak „zamrożone”.
Kary cielesne i przemoc psychiczna prowadzą do „zamrożenia” emocjonalnego a także do zniekształceń w pamięci, zwanych amnezją psychogenną, gdzie wydarzenie traumatyczne jest „wymazywane” z pamięci deklaratywnej, ale ciągle pozostaje w pamięci emocjonalnej. Tak więc, dziecko doświadczając częstych sytuacji, z którymi nie potrafi sobie poradzić, ucieka się do dysocjacji – odcina się od własnych uczuć. Stosując ten mechanizm obronny przez długi czas, traci kontakt z własnymi emocjami. Zaburzenia somatyczne są długofalowymi konsekwencjami stosowania dysocjacji.

Wszelkie wyżej wymienione problemy DDA, oraz wiele innych, wpływają znacząco na postrzeganie siebie, swego dotychczasowego życia oraz przyszłości. Często nie pozwalają na rozwój, osiąganie zamierzonych celów czy korzystanie z własnych zasobów. DDA uwięzione w „pułapce” krzywdy cierpią z powodu zamrożonych emocji, które nie miały ujścia w sytuacjach pokrzywdzenia.
Jednym ze sposobów wyrażenia ich i pogodzenia się z nimi jest uczestniczenie w terapii indywidualnej lub grupowej. W trakcie sesji bezpiecznie można wyrazić ból, żal, pretensje do krzywdziciela, które przez wiele lat zalegały w psychice, można dać upust wszystkim niewyrażonym emocjom. Konfrontacja z tymi bolesnymi uczuciami, może spowodować pęknięcie „tamy”, która chroniła przed uzewnętrznieniem tłumionych emocji. Wówczas można pogodzić się z doznaną krzywdą, odczuć ulgę, postarać sie wybaczyć krzywdzicielowi. Końcowym etapem uwalniania się z pułapki dawnej krzywdy, jest budowanie nowego porządku i ładu w „wewnętrznym świecie myśli i uczuć”.
Z całą pewnością można stwierdzić, że po zmianie nastawienia do życia, siebie i innych, można żyć szczęśliwie.

Więcej o tematyce DDA możesz poczytać tutaj:
http://www.goldenline.pl/grupy/Pozostale/dda-dorosle-dzieci-alkoholikow/

Autor: Monika Całka

After you have typed in some text, hit ENTER to start searching...